wyobrazniaki blog

Twój nowy blog

Niemowlę 7-8 mczne nie dość, że zaczyna się przemieszczać powoli, penetrując swoim tempem świat, to jeszcze poznaje go bardzo szybko.

Potrafi już skupić dłuższą uwagę na przedmiotach i zdarzeniach (np. Zabawa z psem, lecący gołąb, czy nawet występ starszego rodzeństwa)

potrafi już komunikować się za pomocą gestów, uśmiechów, mrugania ( oczywiście w różnych sytuacjach i nie wygląda to idealnie)- zrobi ,,pa pa!”, poda rękę na przywitanie ( oczywiście nie każdemu), da buziaka…

To idealny czas na zabawy w poznawanie świata!

- tańczmy kaczuszki, ćwiczymy gesty

- uczmy głaskać zwierzęta, obchodzić się z nimi delikatnie

- na spacerze dziecko nie musi siedzieć cały czas w wózku, dajmy mu szansę dotknąć drzewa, powąchać kwiatka, dotknąć liścia… To nie wymaga wiele pracy, a dziecko będzie szczęśliwe, że poznaje świat

- zaczyna chwytać paluszkami ( kciuk+wskazujący) drobniejsze rzeczy, a jedzenie potrafi wkładać do buźki- dajmy mu szansę i niech dzieciątko próbuje samodzielnie jeść

zabawy:

pudełka

pudełka duże i małe, chowamy przedmioty do pudełek i je wyjmujemy

śledzimy na spacerze gołębie, udajemy jak chodzą i latają, dziecko może będzie pokazywać ,,fyr fyr” rączkami, jak pokażemy wcześniej

a co za oknem się dzieje? Mały obserwator może poznawać deszcz, słońce i pokazywać jak pada

poznajemy nowe słowa, wyciągamy rączki do siebie… oj, wiele się dzieje, wiele…

Znaczenie słów

 

Niemowlę mimo że nie mówi to nie znaczy, że nie zna znaczenia słów. Aby więc jeszcze łatwiej się rozumieć, ba, co więcej zacząć się komunikować konkretami wystarczy trochę cierpliwej zabawy…

Oczywiście musimy bacznie obserwować Maluszka, aby się upewnić jego gotowości poznawania świata poprzez wzrok i słowa. Jakie znaczenia słów zna? Na pewno mama, tata, imiona domowników i wszystko to, co słyszało setki razy, np. smok, smoczek, butelka, mleko, etc.

 

To już coś! Mamy wiedzę o naszym Maluchu! Na pewno nie jednokrotnie bawiliście się w chodzenie po domu i opowiadanie co widzicie. Teraz skupiając się na konkretach, jedno dwa słowa na dzień, powtarzane wielokrotnie, jeśli dziecku się taka zabawa podoba!

My np. Wybierałyśmy okno (bo tam dzieją się te fajne rzeczy;) i żyrandol ( pstryk światełko).  A Mała uczyła się powoli je pokazywać za naszym przykładem. Późniejsze słowa, dla nas może mało istotne, ale dziecku przydatne, ułatwią komunikację ( ze starszą dobierałyśmy: podłoga, sufit, ściana, łóżko, stół, komoda, kuchnia, łazienka, góra, dół, zimne, gorące, drzwi,etc.) .  Ułatwienie komunikacji następuje w przypadku, gdy dziecko nie umie jeszcze mówić, a nauczy się wyrażać słowa pokazywaniem, no i będzie wierzyło, że zwrócimy uwagę na konkret.

Przy okazji uczymy się zwierzątek, odgłosów otaczającego świata, monitorując słuch i wzrok dziecka.

Uczymy przez zabawę.

Już nasze dzielne, siedzące niemowlę może nauczyć się wielu rzeczy. Gdy opanuje podstawy trzymania i przekładania przedmiotów w rączkach- zmienia się wszystko ;)

niech dziecko samo próbuje wkładać łyżeczkę do buzi

niech próbuje karmić głodną mamę i głodnego tatę ;)

niech poznaje nowe smaki, a warzywa i inne pyszności niech samo rączkami prowadzi do buzi

zabawa w zrzucanie przedmiotów z wysokości też jest super

zabawa w ,,proszę podaj …”  to niezła lekcja słów i koordynacji ręki ( tak, już możliwa z niemowlęciem)

przybijanie piątki, podanie ręki na przywitanie to wielka frajda :)

wzbudzanie ciekawości poprzez pokazywanie i nazywanie przedmiotów

ustalanie granic- groźba palcem i powtarzanie z groźną miną, że czegoś nie wolno ( mówię o tym, mając wciąż w pamięci obraz mamy 3 latka śmiejącej się w głos z wybryku synka i mówiącej nie wolno z uśmiechem jak banan. A dziecko, jak to dziecko, nic sobie z tego nie miało i powtórzyło wielokrotnie wybryk, jako świetną rozrywkę dla mamy…ugh…)

zabawa w mycie przedmiotów w dużej misce to mokre poznawanie właściwości przedmiotów, ale również oswajanie z wodą

 

 

nauka przez zabawę :) słuchamy siebie i rozumiemy, a wtedy łatwiej jest żyć…

Gdy Maleństwo siedzi i się zaczyna nudzić…
Przychodzi taki czas, gdy nasze Maleństwo siedzi, rozgląda się i przestają je interesować położone obok zabawki… Wiele razy mówiłam już o aktywności i zachęcam do niej tak często jak tylko można. Zabawy z zabawkami i bez zabawek. Nie wszystkie zabawki są dobre dla naszych dzieci. Wiele jest zbyt głośnych czy twardych ( możliwość nabicia guza). Ja głośniki zaklejam taśmą, aby zniwelować dźwięk. Dlatego aktywność i bezpieczeństwo zawsze będą na 1 miejscu.
Propozycje zabaw niemowlętom od 5- 6 mca.
Namiot z koca to świetna zabawa dla Maluszka, który poznaje świat. Do namiotu możemy zabrać również latarkę
Dźwięki odgrywają coraz większą rolę w życiu naszego Maleństwa. Pozwólmy mu trochę  pohałasować. Zróbmy bębenek z pudełka, dajmy do zabawy metalową puszkę np. po kaszce i łyżeczkę do ręki czy też plastikowe pudełko do którego można coś włożyć, żeby było głośno i sprawiało radość.
Oczywiście polecam nadal zabawy z lusterkiem, które można coraz częściej urozmaicać, nadal strojąc śmieszne miny. ,Bezpieczne’ lusterko połóżmy przed dzieckiem- będzie zaglądać i się gimnastykować;)
Małe dzieci to mali odkrywcy. A co będzie jak położymy chustkę na głowie? Niemowlęcia odkrywają świat i swoje ciało. Moja córeczka z radością sięga po chustkę i ją zdejmuje za każdym razem z wielkim uśmiechem zwycięstwa.
Niemowlęcia szybko się uczą. Tak, tak:) pokazujmy reakcje pozytywne i negatywne. Np. Brawo! I klaszczmy, gdy się coś uda. Już 6 mcznemu Maleństwu może sie to udać! Goźmy palcem jak coś weźmie do buzi, czego nie powinno. Warto!
Miska i woda. Raj na ziemi! Wlejmy do dosyć dużej miski wodę i wrzućmy tam kilka zabawek np. Kolorowe Klocki z gąbki, świecące czy pływające zabawki do kąpieli. Miskę stawiamy obok dziecka tak, aby mogło swobodnie sięgać. Będzie mokro i wesoło. A tym Maluchom, co nie przepadają za kąpielą zabawa pomoże odnaleźć radość z chlapania wodą.
Przyszedł czas na wielkie poznawanie nie tylko najbliższego terenu, ale również rzeczy i zwierząt. Zabawa z dźwiękami w krowę ( muczymy i robimy rogi z palców) , pieska, kotka, etc. Urozmaicą każdy dzień.
Huśtawka. Tak. Szczególnie na zimowe dni w domu huśtawka jest idealnym rozwiązaniem. Daje tyle radości!
Pamiętacie jeszcze piosenkę kaczuszki z pokazywaniem? To rozrywka właśnie na teraz!
Maleństwa robią się coraz bardziej ruchliwe. Zapraszam do zabawy w żabki i razem ,hopsajmy’.
Wszystkie zabawy pod bacznym okiem rodzica! Aktywnie wspólnie a po zabawie sprzątajmy rzeczy potencjalnie niebezpieczne.
Pozdrawiam :)
B.

Nie noś… mówią… A weź ty nie noś, jak dzieciątko płacze od tego leżenia, z nudy czy jakkolwiek to nazwać…

Przebywanie w jednym pomieszczeniu, gdzie niewiele się dzieje może się i dzieciątku znudzić. Moje zawsze płakało, gdy trzeba było wracać do tego samego pokoju… a tak btw, fajną miała córcia minę krok dalej- uśmiech, krok bliżej pokoju- grymas lub płacz. Tak miała 5 miesięcy…

Mocno absorbujące dziecko to trochę wina rodziców, zgodzę się z tym. Ale dzieci, z którymi jest się aktywnie szybciej się rozwijają, szybciej zaczynają nas rozumieć i to, co do nich mówimy. A to ułatwi nam życie nieco później…

Czasem jest tak, że:

-dzieci nie zawsze kochają zabawki

- nie zawsze kochają głośno- grające zabawki ( czasem się ich boją)

- nie zawsze kochają leżenie na macie edukacyjnej

Aktywnie, znaczy jak?

- użyjmy akcesoria: pacynki, poduszki, pieluchę tetrową, własne dłonie, włosy, zabawki miękkie, kolorowe, duże obrazki, duże lustro, etc.

Maleństwa są ciekawe świata:) niech go poznają pełnego dotyku, światła, kolorów…

-tańczmy i śpiewajmy, opowiadajmy o przedmiotach i otoczeniu- Maleństwa to uwielbiają! Szybko będą rozpoznawać ulubione melodie, co pomoże np w uspokajaniu czy usypianiu

-,, latajmy samolotem”

- muczmy i ryczmy, miauczmy i szczekajmy ;) śmiechu co nie miara. My ćwiczymy głos i buzię, a dziecko ma ubaw po pachy. Udawajmy traktor, samochód, trąbkę, gwiżdżmy, chuchajmy, zmieniajmy głos, mówmy szeptem. To wspaniała zabawa i jednocześnie test słuchowy, który może dać nam informacje nt. słuchu dziecka, czy też zatkanego ucha.

- dotykajmy rączką dziecka i dawajmy różne przedmioty twarde, miękkie, gładkie, chropowate; różne faktury zainteresują każde dziecko

- pokazujmy obrazki; ja robiłam test, pokazując różne obrazki lub zdjęcia, a córcia, gdy się podobał obrazek, ,,przebierała szybko nóżkami, , otwierała buźkę aż do ślinootoku i wybałuszała oczka ;)”

- zrzucajmy przedmioty na podłogę i komentujmy ,,bęc” lub ,,bam”

- budujmy setki wież z gąbczastych klocków ( są rewelacyjne, miękkie, kolorowe, a do tego można brać je do kąpieli, a kosztują niewiele)

- pozwalajmy siebie nawzajem poznawać

- nie bójmy się pokazywać emocji

- na słowo ,,nie wolno” nigdy nie jest za wcześnie…

- przytulajmy, całujmy, łaskoczmy

- róbmy miny, przebierajmy się i pokazujmy w lustrze, wygłupiajmy się

- chowajmy się za poduszką, pod pieluchą tetrową, wspólnie i oddzielnie

- oswajajmy z hałasem, odkurzaczem, światłem i ciemnym pokojem, używajmy lampek świecących na kolorowo w ciemności, niech ktoś nimi rusza i zrobi wspaniały teatr świetlny!

 

Bycie rodzicem, opiekunem to oprócz obowiązków czas tylko dla siebie nawzajem. Będzie go coraz mniej… Poznajmy się zatem jak najlepiej.

 

pozdrAwiam

Życie niemowlęcia jest niezwykle intensywne. Zewsząd atakują bodźce, mózg przetwarza niezliczone ilości impulsów niosących wiedzę na temat otaczającego świata. Szybki wzrost i wielkie zmiany, tak w skrócie można określić ten wspaniały okres.

Niemowlę, gdy już zacznie interesować się otaczającym światem, okazuje jednocześnie znudzenie przebywaniem w jednym miejscu… Dlatego postaram się przekazać kilka pomysłów na aktywne poznawanie świata i sposobów na zajęcie dziecka :)

1. Wychodźcie na spacery, do znajomych, a gdy to nie jest możliwe, zmieniajcie miejsce przebywania, choćby i pokój
2. Macie wiatrak przy suficie? To frajda nie z tej ziemi!!! Wystarczy aby dziecko leżąc mogło obserwować kręcących się wiatrak
3. Chodząc po domu niech dziecko będzie ustawione przodem do świata, wyglądające przez okno, opowiadając mu co widać
4. Nie dawajcie dziecku rzeczy którymi może zrobić sobie krzywdę, albo obślinić do zepsucia… Jeśli pokazujemy coś to pod własnym nadzorem bezpieczeństwa. Opowiadanie o rzeczach i przy okazji pokazywanie mimiką, że czegoś nie wolno też nie zaszkodzi, bowiem dzieci szybko się uczą.
5. Śpiew, muzyka, wspólny taniec-przytulaniec. Powinny być obecne przynajmniej raz dziennie. Niemowlę uczy się wrażliwości na muzykę oraz rytmu, co później ułatwi mu mowę.

Zabawa bez zabawek. Ze względów bezpieczeństwa- Tylko pod ścisłą opieką osoby dorosłej!!!

Użycie do zabawy:
Pieluchy tetrowej- do muzyki zakrywamy na sekundę dziecko i odkrywamy. Uwaga! Za pierwszym razem może się mocno zdziwić!!! Przy kolejnym razie będzie super!

Butelki plastikowej z odrobiną wody. Przelewanie wody w plastikowego butelce jest super!!

Reklamówki lub gazety. Szeleścić, drzeć, rozrywać, gnieść, to jest to, co najmniejsze ,tygryski’ lubią najbardziej…

Gilgotanie, buziakowanie, głaskanie wszystko to warto urozmaicić śpiewaniem lub wierszykiem.

Taniec przytulaniec do jakiej muzyki? To już kwestia indywidualna. Ja polecam muzykę relaksującą na dobranoc, w której dobrze można rozróżnić instrumenty. Bez zbędnych słów…

Pozdrawiam :)

Sposób na niejadka.

Ile razy słyszymy, że dziecko nie chce czegoś jeść…? Zanim kolejny raz „wepchniemy” łyżkę do buzi malucha zastanówmy się chociaż raz jaki może być powód takiego zachowania.

opcja 1:  maluch nie chce, bo nie zna potrawy (A jak Ty się zachowujesz, kiedy próbujesz coś poraz pierwszy???)
opcja 2: maluchowi nie odpowiada zapach, smak lub konsystencja (ma do tego całkowite prawo! Czy Tobie wszystko ładnie pachnie, smakuje?)
opcja 3: Czy wiesz jakie Twoje dziecko ma preferencje smakowe? Jakie lubi smaki? Może coś jest zbyt mdłe lub zbyt pikantne?
opcja 4: Czy Twoje dziecko mogło samo zapoznać się z daną potrawą? Dotknąć palcem, ręką, językiem?

Gratulacje! Już jesteś krok do przodu!

Podając dziecku potrawę poraz pierwszy nie bójmy się brudu (dlatego warto przygotować odpowiednie ubranko dziecku, może nawet i sobie oraz wszystko, czym później szybko zbierzemy resztki).

Maluszek ucieszy się, gdy dostanie „coś do ręki”, co będzie mógł „zbadać”. Doskonale sparwdzają się tu wszelkiego rodzaju potrawy.

Przykłady:  Oo, jakie fajne drzewka (brokuły)- mówi opiekun. Da się je trzymać, oblizać, ugryźć.

                   „Wygryzanie głodomorów” to nic innego, jak robienie w naleśnikach dziurek. Zabawa przednia! :)

                   Porównywanie smaków owoców czy warzyw rozłożonych na talerzyku to sama radość. Ale nie tylko dziecko musi próbować. Pokaż opiekunie, że Ty również możesz to zrobić. Odwagi!

                    Podawanie potraw na różne sposoby…Nasz kochany ziemniak: gotowany, pieczony na złoto, rozdrobniony, w kawałkach, duszony z mięskiem, puree, frytkowy, etc…Pomyśl czy możesz tak poeksperymentować?

  Wspólne smakowanie potraw to poznawanie i jednocześnie niesamowita frajda! Nie bójmy się eksperymentować, dzięki czemu nasze maleństwa będą bardziej otwarte na wprowadzanie nowych potraw i apetyt zdecydowanie się zwiększy!

                                                                                                  Smacznej zabawy!

Starszakom szczególnie polecam wspólne przygotowywanie potraw, a ich ozdabianie będzie uwieńczone sukcesem! Własny nożyk (stosownie do wieku), dzięki któremu dziecko będzie aktywnie uczestniczyć i mieć z tego satysfakcję. A zrobienie potrawy tacie, mamie, babci, dziadkowi- to wileki sukces i pozytywne nastawienie.

Co można ozdabiać?
Wszystko! Nawet wymyślne nałożenie surówki może być niezłą frajdą. Nie mówiąc już o gofrach, naleśnikach, babeczkach, ciastach!
 




Nietuzinkowe naklejanie, wyklejanie i sklejanie. HISTORYJKI nie tylko OBRAZKOWE.



Naklejki są wspaniałe: kolorowe, niekiedy błyszczące, a zastosowanie daje mnóstwo możliwości. Niemal za każdym razem pojawia się pytanie: gdzie je nakleić?




Potrzebne:
- naklejki
- blok rysunkowy lub techniczny
- zszywacz
- mazaki, kredki, farby
no i …ZAPAŁ :)

Pomysł:



Bierzemy blok rysunkowy i różnorodne naklejki. Razem z dzieckiem wybieramy naklejki, które będą tworzyć naszą niepowtarzalną historyjkę. Historyjka nie musi być długa. Nie potrzebuje zapisu, choć i to można zrobić. Za każdym razem można będzie do niej powracać lub z powstałych obrazków coraz to wymyślać nową opowiastkę. Można przyozdobić ją różnego rodzaju malunkami.


- Gdzie się znajdują? (wyobraźnia)

- Gdzie idą? (wiedza o miejscach)


- Co się stało (kolejność zdarzeń)


- Kogo spotkali? (wybór postaci)

- Jaka jest pogoda? (znajomość zjawisk)

- Co znaleźli? (wyobraźnia)


- Czy był wesoły czy smutny? Jak wyglądał? (znajomość emocji)





Opowiadanie historyjki patrząc na obrazki, uwzględniając:


- kolejność zdarzeń (kto, gdzie, po co)

- budowę opowiastki (początek, co było potem, koniec)



Takie historyjki przyczyniają się do:


- rozwijania pamięci (poprzez odtwarzanie wydarzeń z historyjki)

- pobudzania wyobraźni (poprzez konstruowanie przebiegu historyjki, dopowiadanie, zmiany w opowiastce)

historyjka                             historyjka2

Wyklejanie plasteliną obrazków:

Każdy obrazek może zyskać odrębny charakter , gdy zrezygnujemy z malowania kredkami, a zastąpimy je plasteliną. Taki obrazek może zyskać wspaniałe kolory i fakturę obrazka.



Moja historia/ Zdjęcia



1. Pozwól dziecku coś narysować lub wybrać zdjęcie, które chce. Po zakończeniu opowiedz o jego obrazku/zdjęciu. Napisz swoją historię dziecka, a następnie odczytaj ją.


2. Komiksowo.

Poproś dziecko, aby wybrało kolorowy komiks i opowiedziało o tym, co widzi na obrazkach. Niech tworzy historię, aby dopasować działania w ramach czasowych. Poproś, aby spróbowało odgadnąć komiks patrząc na obrazki/zdjęcia.


3. Pisanie listów. Napiszcie wspólnie list do znajomego lub członka rodziny. Poproś dziecko, aby opowiedziało treść, jaką zapiszesz. Przeczytaj gotowy list. Wyjaśnij, że list należy przesyła się w kopertach, adresując na kopercie i naklejając znaczek. Później wybierzcie się na wycieczkę na pocztę lub skrzynki pocztowej i niech dziecko wrzuci do niej list.



Historyjki



1. Przeczytaj historyjkę lub opowiedz, co się ostatnio wydarzyło. Po zakończeniu poproś dziecko o narysowanie obrazu początkowego wydarzenia i obraz tego, co się stało później.

 2. Po przeczytaniu historii, poproś dziecko, aby powiedziało jedną rzecz o początku, jedną rzecz o środku, a jedną o zakończeniu tej historii.


3. Pokaż dziecku obrazki z przygotowanej wcześniej historyjki. Poproś, aby dziecko patrząc na obrazki, opowiedziało swoją wersję. Przeczytaj historyjkę, aby sprawdzić jak blisko było rzeczywistej historii.



Nietuzinkowe naklejanie, wyklejanie i sklejanie. HISTORYJKI nie tylko OBRAZKOWE.



Naklejki są wspaniałe: kolorowe, niekiedy błyszczące, a zastosowanie daje mnóstwo możliwości. Niemal za każdym razem pojawia się pytanie: gdzie je nakleić?




Potrzebne:
- naklejki
- blok rysunkowy lub techniczny
- zszywacz
- mazaki, kredki, farby
no i …ZAPAŁ :)

Pomysł:



Bierzemy blok rysunkowy i różnorodne naklejki. Razem z dzieckiem wybieramy naklejki, które będą tworzyć naszą niepowtarzalną historyjkę. Historyjka nie musi być długa. Nie potrzebuje zapisu, choć i to można zrobić. Za każdym razem można będzie do niej powracać lub z powstałych obrazków coraz to wymyślać nową opowiastkę. Można przyozdobić ją różnego rodzaju malunkami.


- Gdzie się znajdują? (wyobraźnia)

- Gdzie idą? (wiedza o miejscach)


- Co się stało (kolejność zdarzeń)


- Kogo spotkali? (wybór postaci)

- Jaka jest pogoda? (znajomość zjawisk)

- Co znaleźli? (wyobraźnia)


- Czy był wesoły czy smutny? Jak wyglądał? (znajomość emocji)





Opowiadanie historyjki patrząc na obrazki, uwzględniając:


- kolejność zdarzeń (kto, gdzie, po co)

- budowę opowiastki (początek, co było potem, koniec)



Takie historyjki przyczyniają się do:


- rozwijania pamięci (poprzez odtwarzanie wydarzeń z historyjki)

- pobudzania wyobraźni (poprzez konstruowanie przebiegu historyjki, dopowiadanie, zmiany w opowiastce)

Wyklejanie plasteliną obrazków:

Każdy obrazek może zyskać odrębny charakter , gdy zrezygnujemy z malowania kredkami, a zastąpimy je plasteliną. Taki obrazek może zyskać wspaniałe kolory i fakturę obrazka.



Moja historia/ Zdjęcia



1. Pozwól dziecku coś narysować lub wybrać zdjęcie, które chce. Po zakończeniu opowiedz o jego obrazku/zdjęciu. Napisz swoją historię dziecka, a następnie odczytaj ją.


2. Komiksowo.

Poproś dziecko, aby wybrało kolorowy komiks i opowiedziało o tym, co widzi na obrazkach. Niech tworzy historię, aby dopasować działania w ramach czasowych. Poproś, aby spróbowało odgadnąć komiks patrząc na obrazki/zdjęcia.


3. Pisanie listów. Napiszcie wspólnie list do znajomego lub członka rodziny. Poproś dziecko, aby opowiedziało treść, jaką zapiszesz. Przeczytaj gotowy list. Wyjaśnij, że list należy przesyła się w kopertach, adresując na kopercie i naklejając znaczek. Później wybierzcie się na wycieczkę na pocztę lub skrzynki pocztowej i niech dziecko wrzuci do niej list.



Historyjki



1. Przeczytaj historyjkę lub opowiedz, co się ostatnio wydarzyło. Po zakończeniu poproś dziecko o narysowanie obrazu początkowego wydarzenia i obraz tego, co się stało później.

 2. Po przeczytaniu historii, poproś dziecko, aby powiedziało jedną rzecz o początku, jedną rzecz o środku, a jedną o zakończeniu tej historii.


3. Pokaż dziecku obrazki z przygotowanej wcześniej historyjki. Poproś, aby dziecko patrząc na obrazki, opowiedziało swoją wersję. Przeczytaj historyjkę, aby sprawdzić jak blisko było rzeczywistej historii.



 


Sortowanie i grupowanie w pary.

Potrzebne:

Obrazki, które można podzielić na kategorie.

Rzeczy codziennego użytku


1. Umieść pięć elementów jednego rodzaju i sześć innych elementów na stole. Zmieszaj je. Zademonstruj zasady sortowania przez dziecko poszczególnych elementów. Możesz również nakierowywać dziecko na kategorie. Możecie również policzyć zebrane elementy.

Kto ma więcej?

Kto ma mniej?

Liczcie wspólnie.


2. Sortować można praktycznie wszystko: czyste widelce, łyżki, czyste skarpetki łączyć w pary przed włożeniem ich do szuflady.


3. Sortowanie można wykorzystać jako usprawnienie sprzątania. Wiadomo, że zabawki lubią się chować i mieszać. Małe dzieci wbrew pozorom, bardzo chętnie uczestniczą w sprzątaniu zabawek- oczywiście przy odpowiednim podejściu.

Możemy zarządzić więc zawody w układaniu zabawek, zbieraniu do dwóch identycznych pudeł lub też w poszukiwaniu rzeczy z tej samej kategorii do reklamówki. Frajda będzie wielka a satysfakcja jeszcze większa z posprzątanego pokoju.

*Zachęcając dziecko do takiej zabawy musimy wspólnie z nim się bawić.

*Nie wyręczamy, ale musimy zaznaczyć, że jeśli dziecko poprosi- możemy mu trochę pomóc

* Ma to być czysta zabawa, a nie tylko przykry obowiązek. Może warto włączyć ulubioną piosenkę i zrobić zawody w sortowaniu do ostatniego jej dźwięku? A może po prostu niech muzyka towarzyszy nam przy sprzątaniu- możemy przecież śpiewać, tańczyć i wykorzystywać rekwizyty do wielkich wygłupów (p.s. dzieci to baaardzooo doceniają).


4. Grupowanie.
Możemy pogrupować rzeczy i zabawki w zależności od tego, jakie mają cechy fizyczne lub właściwości.

bałwanki
a) Jeśli mamy np. zabawki z jajka niespodzianki możemy zaproponować zabawę w grupowanie ich na zasadzie podobieństw. Tak samo z pluszakami- tworząc np. rodzinę misiów czy rodzinę kotków.

b) Możemy również pogrupować je na zasadzie właściwości i ról wykorzystując wymyślone historyjki. Np. Mysz z nogą w gipsie musi wybrać się do lekarza. Lalka będzie mamą Bobasa z butelką mleka, etc. Niebieski samochód będzie jednym z gamy niebieskich samochodów.  

Dziecko uczy się zauważania podobieństw i ich kategoryzowania.



Poszukiwanie skarbów. Kolekcjonowanie.


Wszędzie wokół jest pełno prawdziwych skarbów. Warto więc zostać ich poszukiwaczem i zbierać je do „plecaczka”, reklamówki, czy pudełka.

Skarby mogą się dzielić na te, które znaleźliśmy na podwórku (np. szyszki, kszatany, liście, kamyki, etc.), zrobione własnoręcznie obrazki, figurki, etc. oraz drobiazgi, które często (jakimś cudem) zmieniają miejsce. Dzięki segregowaniu i kolekcjonowaniu pokażemy dziecku jak można zrobić coś fajnego, a przy okazji utrzymać porządek.

Pudełko, do którego będziemy wkładać znalezione drobiazgi może mieć postać:

- zdobionego pudełka np. naklejkami
- pudełka- gablotki na rekwizyty z wyciętym kawałkiem pokrywki i naklejoną folią bądź cienkim plastikiem (takim jak w pudełkach z zabawkami jakie oglądamy w każdym sklepie)
- minimalistycznego pudełka- różne kolory dla różnych rzeczy

A w pudełku możemy składować mazaki, kredki (które lubią się gubić); koraliki; ulubione postacie z jajek niespodzianek, naklejki, stempelki, obrazki, etc.

Poszukiwanie skarbów- zabawa.

Jeśli ktoś nie miał okazji się bawić w poszukiwanie skarbów- krótkie przypomnienie.
Jedna osoba chowa przedmiot (fajnie jeśli może być w szkatułce). Wołając ciepło, gdy szukający idzie w dobrym kierunku, lub zimno- kiedy w złym nakierowujemy go na skarb.

Możemy wcześniej się przygotować do zabawy tworząc maski piratów, lunetę, czy też rysując mapkę, dzięki której wykorzystamy w pełni możliwości takiej zabawy.


  • RSS